W tak ponure zimowe dni aż prosi się zapalić świeczniki i delektować się ich ciepłym blaskiem. Pomalowałam kilka naczyń i wyszło coś takiego:
I kilka świeczników drewnianych:
A do kompletu z ostatnim w ptaszki dorobiłam doniczkę i zakładkę do książek:






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz