Mam nadzieję, że będzie lepszy od poprzednich i wszyscy będziemy się cieszyć dobrym zdrowiem.
Już dziesiąty stycznia a ja jeszcze nic nie zmalowałam, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że bardzo pracowity był grudzień i jeszcze troszeczkę odpoczywam i zbieram pomysły na nowe prace.
Dzisiaj przedstawię kilka prac z końca roku 2013 ale nie związane ze świętami.
Mój nowy drewniany pojemnik na pieczywo:
Moje ulubione motywy okien na "obrazach" deskach:
I oczywiście moje ulubione buteleczki na naleweczki. Z małżonkiem właśnie mamy najnowszą naleweczkę śliwkową już przefiltrowaną i gotową do spożycia w zimowe wieczory.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz