Kolejna porcja mydełek właśnie leżakuje. Ostatnie zrobiłam oliwkowe i z ziołami. Jeszcze cztery tygodnie i będę sprawdzać papierkiem lakmusowym (dziękuję mojej przyjaciółce Monice za te papierki!) czy nadają się do użytku.
Te pierwsze mydełka znalazły swoje miejsce w szkatułce, która pojedzie ze mną na działkę i tam będzie oczekiwać na gości.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz