środa, 27 marca 2013

Niedługo wiosna!


Witam po dłuższej przerwie!

Idą święta i planowałam zmalować wiele ładnych rzeczy. A tu klops, człowiek planuje, a Pan Bóg krzyżuje.  Niestety mój stan zdrowia nie pozwolił na wiele działań w temacie decoupage`u.

Mam wrażenie, że jakiś pech od grudnia zeszłego roku za mną chodzi i nie chce się odczepić. Na tę okoliczność znalazłam sposób: masz wroga to się z nim zaprzyjaźnij. I tak, przedstawiam Wam mojego "pecha" :o)


Leżąc w łóżku marzyłam aby choć za oknem zagościła wiosna, bo w mojej głowie i serduchu ciągle lód. To sobie namalowałam wiosenkę :



I jeszcze żeby ładnie pachniało:


I żeby czas płynął szybciej, abym już wyzdrowiała:

A żebym choć na chwilę zapomniała o troskach i kłopotach, coś na poprawienie humoru:
 Ten paseczek przeźroczysty wzdłuż karafki, to żeby widzieć ile ubywa i nie przesadzić – później może boleć głowa.

1 komentarz: